Były poseł, lider „Ruchu Poparcia Palikota”, odwiedził Londyn i spotkał się z Polakami tutaj mieszkającymi. Na spotkaniu, pojawiło się około setki osób. Sztucznych penisów tym razem nie było – zapewne dlatego, że panowie od „sztuczności” nie zdążyli się zorganizować, albo akurat odkrywali nieodkrytą i tylko im znaną prawdę. Oczywiście wariatów nie brakowało. Taki polski ród. Warto odnotować parę rzeczy, o których mówił Janusz Palikot: A) Poinformował zebraną gawiedź, że ze względu na brak stawiennictwa poszkodowanego, w procesie o obrazę Ducha Świętego, pozew przeciwko niemu został…Kontynuuj Czytanie „Palikot w Londynie”

Brytyjska lewicowa gazeta codzienna „The Guardian”, poinformowała na swoich łamach o danych statystycznych ONS (Office for National Statistics, odpowiednik polskiego Urzędu Statystycznego). Według gazety i owego biura, Polaków na Wyspach mieszka 545 tysięcy, co jest dużym skokiem w porównaniu z rokiem 2003, kiedy to statystycznie w Wielkiej Brytanii mieszkało zaledwie 73 tysiące Polaków. Dla Anglików i Polaków, liczba jest całkowitym zaskoczeniem. Jedyna różnica pomiędzy naszymi narodowościami to powód tego zaskoczenia. Anglicy podnieśli larum o to, ilu tych Polaków jest – zdecydowanie za dużo. Polacy ze…Kontynuuj Czytanie „The Guardian o Polakach”

To już zakrawa na epidemię. Pojawili się kolejni „patrioci”. Tym razem futbolowi. Jak przekonują w liście przesłanym do redakcji, są „organizacją zrzeszającą polskich kibiców w Wielkiej Brytanii”. Uff… Co jest w powietrzu na Wyspach, że ludzie cały czas tworzą jakieś organizacje do walki z „czymś”? Zazwyczaj są tajne no i zazwyczaj kogoś zrzeszają. Trudniej jest dowiedzieć się, kogo? Bo albo są to organizacje tajne (AK Reaktywacja) lub ich strony internetowe są „w budowie” (Futbolowi Patrioci). W ogóle ujęła mnie ta nazwa, a szczególnie jej drugi…Kontynuuj Czytanie „Futbolowi Patrioci?”

Wydawało się, że sprawa śmierci Generała Władysława Sikorskiego, jest już sprawą wyjaśnioną. Zrobiono wokół niej już dosyć dużo z kolejną ekshumacją włącznie, a powiedziano jeszcze więcej. Okazało się, że chyba jednak mało. W sprawie śmierci generała głos zajął jednak niemiecki dramaturg Rolf Hochhuth, który stwierdził, że Sikorski zginął w efekcie zamachu zleconego przez Winstona Churchilla. Niby nic nowego, bo Hochhuth mówi o tym od 44 lat. Teraz jednak ujawnił źródło swoich informacji, mianowicie nieżyjącą już żonę swojego wydawcy, Jane Ledig-Rowohlt, która prawdopodobnie współpracowała z brytyjskimi…Kontynuuj Czytanie „Znowu Sikorski – generał tym razem”

Że zacytuję sobie barmana z reklamy niegdysiejszego piwa bezalkoholowego. Przez chwilę Dobroniaka nie było, bo „pan miał relaks” walcząc o życie na 17 metrach suchego czegoś, pośród milionów ton wody szalejącej wokół. Tak było, bo takie jest żeglarstwo. W tzw. międzyczasie, w kościele na Ealingu ogłoszono, że organizuję marsz z pochodniami. Nie wiadomo tylko przeciwko komu albo w poparciu dla kogo. Niemniej jednak chętni znaleźli się i tak. Poza tym zostałem zrugany, że zachowuje się nieodpowiedzialnie pisząc o leczeniu alkoholizmu w ostatnim artykule o mitach…Kontynuuj Czytanie „Spokojnie, to tylko zmiana beczki…”

Polski arystokrata, Marek Stella Sawicki, w walce o pamięć buduje pomniki. To między innymi, dzięki jego staraniom powstał pomnik Polskich Sił Zbrojnych w arboretum pamięci, gdzie Brytyjczycy „trzymają” swoje pomniki upamiętniające poległych w wojnach prowadzonych przez brytyjskie imperium. W wyniku jego inicjatywy, polski żaglowiec „Fryderyk Chopin” przywiózł na swoim pokładzie w czerwcu zeszłego roku, popiersie polskiego muzyka, które zostało przekazane do Trinity College of Music w Greenwich. To w końcu dzięki jego staraniom, kolejny pomnik Fryderyka Chopina, prezent narodu polskiego dla narodu brytyjskiego, który stał…Kontynuuj Czytanie „Pan od pomników”

Po naszym artykule o groźbach pod adresem redakcji, AK Reaktywacja postanowiła się wytłumaczyć, przesyłając przydługi bełkotliwy list z własną interpretacja prawa karnego. Nie będziemy z tymi pseudoargumentami dyskutować. Czytelnicy sami mogą ocenić, czy groźby były czy nie. Policja ma również odmienną od stanowiska AK Reaktywacja wykładnię groźby. Całe szczęście nie wszyscy dają się zwariować. Cała sprawa przypomina raczej dowcip o partyzantach, którzy ukrywali się przez lata po wojnie w lesie i cały czas walczyli z Niemcami, chociaż wojny już dawno nie było… Poza tym szczytem…Kontynuuj Czytanie „Lekcja AK coś tam”

Obserwując ostatnie wydarzenia na Trafalgar Square w Londynie, człowiek zastanawia się, o co tu chodzi? Jeszcze nigdy margines nie próbował się wypowiadać w imieniu Polaków tak mocno jak ma to teraz miejsce. Obeszłoby, gdyby za organizacją wiecu stał ktoś powszechnie szanowany. A tu, co mamy? Z jednej strony ludzie z policyjnym zakazem zbliżania się do osób, którym grozili pobiciem. Z drugiej strony „naukowcy”, którzy rozdają „certyfikaty” nieuznawane przez żadną organizację techniczną. Autorzy książek o tym, że Wałęsa nie mógł przeskoczyć przez płot, bo płot był…Kontynuuj Czytanie „Konwenanse mam „na zapleczu””

Przekonamy się już niedługo, albo właśnie się przekonujemy. Po roku od katastrofy emocje nie znikają i pewnie nie znikną jeszcze długo. I to jest właśnie krzyż pański i utrapienie. Bo jak inaczej nazwać to coś, co się odbywa na oczach uradowanej niekiedy gawiedzi? Młodzi przeciwko starszym – wydawać się może. Zyskają wszyscy, tylko nie ci, którzy pod pałacem prezydenckim stać będą i dla idei walczyć między sobą będą również. Politykom z jednej strony chodzi o żerowanie na ludzkich emocjach i grają na nucie patriotycznej, która…Kontynuuj Czytanie „Co z krzyżem, zamachem i cyklistami?”

Będzie fajnie. Wszystkich zapraszamy 10 kwietnia na Trafalgar Square. Właśnie do wszystkich redakcji na świecie i w kosmosie dotarł spazmatyczny mail w sprawie debaty na temat „kłamstwa smoleńskiego”, która to odbędzie się w Londynie. Dlaczego właśnie tutaj? Nie wiadomo. Problem z tym kłamstwem jest szeroki, ponieważ nie wiadomo, kto właściwie tu kłamie – czy ci, których organizatorzy debaty oskarżają o to kłamstwo, czy sami organizatorzy, którzy debatę nazywają zamiennie „wiecem”. Kto zatem tutaj kłamie? Jeżeli debata ma być wiecem, to raczej debatą już nie będzie….Kontynuuj Czytanie „Czy to się nigdy nie skończy?”