Tak. Tak. Tak. Znowu żaglowiec. W stoczni remontowej A&P w Falmouth, zamontowano nowe maszty na żaglowcu STS „Fryderyk Chopin”. Jest to symboliczne wydarzenie i szansa na kontynuowanie wspaniałej idei edukacji na morzach i oceanach. Żaglowiec utracił swoje poprzednie maszty wraz z całym olinowaniem, podczas sztormu w październiku 2010 roku. Na pokładzie znajdowało się wtedy, oprócz załogi, ponad czterdziestu gimnazjalistów „Szkoły pod Żaglami” kapitana Krzysztofa Baranowskiego. Dzięki umiejętnościom załogi oraz dowódcy statku kapitana Ziemowita Barańskiego, nie doszło do tragedii. Akcję ratunkową obserwował wtedy cały świat. W…Kontynuuj Czytanie „Fryderyk Chopin”
Setki razy próbowano Polaków w Wielkiej Brytanii skalkulować. Tak świadomie użyłem tego słowa, bo tak naprawdę nigdy ich nikt nie policzył. Nie przeszkadza to jednak moim kolegom po fachu szastać liczbami. Raz jest nas tu dwa miliony, w tym milion w samym Londynie. Raz 600 tys. w całej Wielkiej Brytanii. Ostatnio wyczytałem, że jest nas tutaj 555 tys. Ciekawa hipoteza i to nawet bardzo dokładna, jak na szacunki – bo, powtarzam – nikt do tej pory nas nie zebrał do kupy i nigdy nie policzył….Kontynuuj Czytanie „Ilu nas jest?”
Zapowiadało się fajnie, no i na początku, rzeczywiście było, dopóki głosem władał prof. Zygmunt Bauman. Potem zrobił się jakiś teatr dwóch aktorów i to już było nużące. Profesor wyszedł na pociąg w połowie spotkania, ja podążyłem za nim. Szkoda tylko, że prowadzący, reklamujący nazwiskiem Baumana całą „imprezę” – nie wykorzystali obecności profesora do maksimum. O prezentowanym filmie nie wspomnę, bo ani nie był kontrowersyjny ani odkrywczy. Żeby jednak nie robić „pojazdu” na całą inicjatywę, którą szczerze doceniam, o opis merytoryczny poprosiłem kolegę z działu obok….Kontynuuj Czytanie „Krytyka Polityczna”
Jak Polak to od razu musi być dyskryminowany. Jak obcokrajowiec, to na pewno musi na naszej narodowej krzywdzie się dorobić. Brak słów. Już teraz rozpętuje się jakieś piekło na ziemi, bo Brytyjczycy przedsięwzięli decyzję o przeprowadzeniu spisu powszechnego. My, jako naród sfrustrowany swoją przeszłością, odebraliśmy to, jako zamach na naszą wolność i niepodległość. To nic, że nie jesteśmy u siebie. Od dawna przecież wiadomo, że Londyn jest polski. Przecież to sprawa oczywista. Teraz ten Londyn chcą nam zabrać. A wiadomo, że jest on nasz. Ten…Kontynuuj Czytanie „No weź się spisz”
Kto żyw, ten do organizacji! To nie jest żart! Polonia brytyjska od lat czuła się bezużyteczna. Niepotrzebna. Szukała swojego miejsca na współczesnej mapie świata. No i znalazła. W końcu jest o co walczyć! O prawdę trzeba walczyć! Prawda nas wyzwoli!!! Dlatego znowu jest. Armia Krajowa!!!!!!!! I to wcale nie jest żart!!!!!!!!! Po latach powstała jak feniks z popiołów – Armia Krajowa Reaktywacja. Brzmi jak Matrix? Bo to jest Matrix! Ludzie, którzy założyli tą, tajną w zamyśle organizację, żyją naprawdę. Mało tego. Wysyłają maile do różnych…Kontynuuj Czytanie „Partyzantka organizuje się w Londynie!”
Walka trwa. Niektórzy słyszą w swoich głowach jej odgłosy. Tylko nie spodziewaliśmy się, że niektórzy słyszą je na skalę przemysłową. Naprawdę. Nasza redakcja w detalu robi – więc może dlatego. Ale do rzeczy. Dostaliśmy do redakcji maila ze zbiorem niusów od niejakiego pana Andrzeja Te, powiedzmy, że potoczna nazwa tych maili brzmi „TeNews” – bo to są maile cykliczne. Zawierają zazwyczaj cenne materiały na temat Polaków w Wielkiej Brytanii i na świecie. Tym razem pośród maili pojawił się dramatyczny tytuł – „O inwigilacji w Londynie…Kontynuuj Czytanie „Pan Andrzej Te.”
Ilość uroczystości opłatkowych w polonijnym społeczeństwie, nadaje się do księgi rekordów niejakiego Guinessa. Bywały lata, że spotkania „przy opłatku” rozpoczynały się na początku grudnia a kończyły w lutym roku następnego. Drugą tradycją polonijną były i są bale! Ale, co to były za bale… Podczas jednego takiego balu na przykład, zbierane były pieniądze na nową Polską szkołę – bal się odbył, a o szkole już chyba zapomniano jak i o pieniądzach, które były na nią podczas tego balu zbierane… Teraz – niektórzy mówią, że od zawsze…Kontynuuj Czytanie „Skończyły się „opłatki”, zaczął się bal…”
Społeczność Polska organizuje się od dawien dawna, także istnienie Polskiego Klubu Sukcesu, raczej nikogo nie dziwi. Sukcesem jest już samo funkcjonowanie klubu i aktywność jego członków, co się nieczęsto zdarza. Jak sama nazwa wskazuje, do klubu należą ludzie, którzy odnieśli sukces – ze względu na to, że jest to „sukces” nieokreślony, do klubu może należeć każdy, kto się do jakiegokolwiek sukcesu poczuwa. Z sukcesem też rozpoczęto ostatnie spotkanie klubu, na którym miało zostać przeprowadzone szkolenie – o tym za chwilę – i tu sukcesem okazało…Kontynuuj Czytanie „Zdeterminowani w parciu do…”